Dobre Zdrowie

Zdrowy styl zycia, medycyna

Mały gabinet weterynarii – w co wyposażyć go na start?



Na początku samodzielnej praktyki lekarze i lekarki weterynarii stają przed szeregiem wyzwań. Po pierwsze, muszą przyciągnąć do swojego gabinetu klientów – minie trochę czasu, zanim będą ich odwiedzać stali pacjenci. Po drugie, sam gabinet musi zostać wyposażony w podstawowy sprzęt. Co powinno się w nim znaleźć na samym początku?

Wyposażenie zabiegowe – co jest najważniejsze?

Prowadzenie własnej praktyki weterynaryjnej z początku wiąże się ze sporą inwestycją, ale bez niej nawet najbardziej zaangażowany lekarz nie będzie mógł skutecznie pomagać zwierzętom. W gabinecie musi pojawić się między innymi stół zabiegowy, lodówki na leki i materiały do badań, sterylne pojemniki czy sprzęt do kroplówek.

Nawet mały gabinet powinien być też wyposażony w głowicę USG łącznie z żelami do badań, stół operacyjny i narzędzia, w tym nici i rękawice weterynaryjne różnych rozmiarów. Konieczny będzie respirator, profesjonalny sprzęt do narkozy oraz sprzęt do udzielania pierwszej pomocy.

Higiena w gabinecie weterynaryjnym – podstawa zaufania

Standardy higieniczne w gabinecie, w którym leczone są zwierzęta, powinny być tak samo rygorystyczne jak w przypadku ludzi. Gabinet nie obędzie się więc bez autoklawu do sterylizacji sprzętu, lamp bakteriobójczych, środków czyszczących i dezynfekcyjnych, a także wyposażenia w rodzaju masek i fartuchów koniecznych przy operacjach.

Nie obejdzie się także bez osobnych pojemników na odpady medyczne, a rękawice weterynaryjne i inne jednorazowe akcesoria trzeba będzie zamawiać hurtowo. Jednak takie podejście do higieny w gabinecie to sposób, by właściciele zwierząt zbudowali sobie zaufanie do nowego weterynarza w okolicy.

Komfort zwierząt w gabinecie – tak zdobywa się klientów!

Poza wyposażeniem przenośnym istotny jest także sam układ gabinetu i rodzaj zastosowanych w nim materiałów. Powinno się unikać potencjalnie alergizujących farb na ścianach, a śliską podłogę z płytek przykryć łatwo zmywalną, gumowaną wykładziną, po której starsze psy będą mogły chodzić bez obciążania stawów.

W gabinecie trzeba także ustawić miski z wodą, aby spragnione zwierzęta mogły się napić. Nie zaszkodzi też kilka rodzajów psich i kocich przysmaków pod ręką. Podając je zwierzęciu podczas mało inwazyjnych badań – nawet ręką w rękawicy weterynaryjnej – łatwo zyskać jego sympatię i sprawić, że nie będzie się bało weterynarza.

Ponieważ do gabinetu trafiają także zwierzęta w trybie nagłym – znalezione lub po wypadkach – konieczne są koce termiczne, wygodne boksy i przestrzeń przeznaczona na zajęcie się nagłymi przypadkami. To wszystko sprawi, że nawet mały gabinet szybko zyska dużą popularność!